POLSKIE STOWARZYSZENIE STERYLIZACJI MEDYCZNEJ

Demokratycznie o zdrowiu (Podcast: 11:40 min.)

Prezes Dorota Kudzia-Karwowska o sterylizacji medycznej

Sterylizacja parą wodną

1. Czy do wsadu z instrumentarium medycznym należy wsadzać kosz z bielizną w celu "zebrania" kondensatu z komory?
2. Czy nie powinno sie sterylizować gazików z pakietami bielizny , ponieważ bielizna jest prana i  istnieje zagrożenie że niedokładnie wypłukane środki dezynfekcyjne wraz z parą "skażą" gaziki biologicznie czyste.
3. Czy po 2h nieużywania autoklawu ( w gotowości )  jest konieczność włączenia ponownie testu szczelności i Bowie Dick?

 

Pytania:

1. Czy do wsadu z instrumentarium medycznym należy wsadzać kosz z bielizną w celu "zebrania" kondensatu z komory ?
2. Czy nie powinno sie sterylizować gazików z pakietami bielizny , ponieważ bielizna jest prana i  istnieje zagrożenie że niedokładnie wypłukane środki dezynfekcyjne wraz z parą  "skażą" gaziki biologicznie czyste
3. Czy po 2h nieużywania autoklawu ( w gotowości )  jest konieczność włączenia ponownie testu szczelności i Bowie Dick?

Odpowiedź na pytania z 6.03.2013

Wstęp

Wszystkie 3 pytania dotyczą sterylizacji ciepłem wilgotnym, w której stosowanym czynnikiem biobójczym jest nasycona para wodna, o normatywnym stopniu suchości nie mniejszym niż 0,9 (PN-EN 285). Para kondensuje na sterylizowanych powierzchniach do chwili, gdy osiągną one temperaturę jaką ona sama posiada, zaś ilość powstałego wówczas kondensatu odpowiada ilości oddanego ciepła. Parametrami krytycznymi dla mechanizmu zabicia, jakim jest wówczas denaturacja białek drobnoustrojów, staje się kondensujący film wodny w określonych parametrach temperaturowo-czasowych (F0 = 1340C/3 min; 1210C – 15 min), a w szczególności obecność tego czynnika bójczego na wszystkich powierzchniach które mają być wysterylizowane. Dr U. Kaiser, w materiałach wykładowych pisze „wszystkie powierzchnie, które mają być wysterylizowane muszą być mokre” (ciepło suche to: 1800C -30 min; 1600C 120 – min; 1400C – 180 min, to inny mechanizm zabijania drobnoustrojów – to gwałtowne utlenianie).

Kluczowymi wyzwaniami praktycznymi dla sterylizacji parowej są więc:

- obecność ciepła wilgotnego na wszystkich powierzchniach które mają być sterylne (jawnych i niejawnych)

- suchość tych powierzchni na koniec cyklu procesowego (PN-EN 285 – stopień suchości : wsad lity 0,2%; porowaty 1,0%)

Oba wyzwania są opisane w normach PN-EN 285; PN-EN 13060; PN-EN-ISO 17665 cz. 1-2).

Ad. 1.

Sterylizatory parowe, zgodnie z wymogami normatywnymi, w testach sprawdzających działanie (PN-EN285 – badanie typu) muszą też zaliczyć badanie suchości wsadu:

- „mały wsad” materiały tekstylne

- „pełen wsad” materiały tekstylne

- „wyroby metalowe”

oraz badanie jakości pary (stopień suchości, przegrzanie, obecność gazów nie ulegających skraplaniu).

Prawidłowo pracujący autoklaw może sterylizować:

- wsady jednorodne (tylko porowate, tylko metalowe)

-wsady niejednorodne (z przestrzeganiem reguł walidacji).

Przyczyny mokrych wsadów to najczęściej niesprawny sterylizator (np. złe suszenie - odparowanie skroplin gdy para jest jeszcze obecna we wsadzie, a rozpoczyna się faza schładzania; para tzw. mokra – rozpylone z parą skropliny dostają się do pakietów itd.) oraz inne przyczyny użytkowe takie jak:

- mokry wsad przed zapakietowaniem

- złe ułożenie wyrobów medycznych w pakiecie np.: miski zbierają „kałuże wody”

- złe ułożenie pakietów w komorze sterylizatora – skropliny z pakietów górnych spływają na pakiety dolne

- itd.

W doniesieniach merytoryczno-normatywnych nie wprowadza się jako czynnika zaradczego „kosza z bielizną w celu zebrania kondensatu z komory”. Proponuję sprawdzić sam sterylizator i rozważyć tzw. mieszane wzory załadunku komory np. lekkie pakiety w opakowaniach papierowych na górze, a ciężkie pakiety w tym kontenery z narzędziami na dole wózka załadowczego komory.

Ad. 2.

Zagrożenie poprzez nie wypłukane w dostatecznym stopniu chemiczne preparaty robocze dotyczy całości wyrobów medycznych poddawanych reprocesowaniu tj. „ponownej sterylizacji”. Pozostałości tzw. „zanieczyszczenia chemiczne” szczególnie obecne na narzędziach chirurgicznych, mogą pozostać w polu operacyjnym jako tzw. „implant w ciele pacjenta”.

Bezpieczeństwo wyrobów medycznych może więc być zapewnione jedynie przez właściwe i kontrolowane stosowanie substancji chemicznych, właściwą wodę płuczącą wolną od krystalizujących minerałów, właściwe techniki i krotność płukania, nieobecność plastików uwalniających pod wpływem dodatnich temperatur lotne zanieczyszczenia chemiczne, obecność serwet bawełnianych, które nie zostały poddane działaniu środków uszlachetniających włókna, itd.

Tkaniny bawełniane bardzo często są używane jako tzw. „zawijki wewnętrzne” (pełnią znaczącą rolę w zwilżaniu powierzchni, oraz w finalnym aseptycznym pobraniu i użyciu). Zawijki są też często podkładem sterylnym w pracy aseptycznej z małymi pakietami zabiegowymi - zawsze asortymentowo różnymi, pakietami przeznaczonymi np. do zmiany opatrunku, zdjęcia szwów, wymiany rurki tracheotomijnej itd. Pragnę przypomnieć że zgodnie z regułami aseptyki, w jednym pakiecie (opakowaniu jednostkowym) ma być tylko tyle sprzętu sterylnego ile się go zużyje na jeden raz (również do jednego pacjenta, jednego zabiegu i jednego miejsca użycia).

Ad. 3.

Codziennie przed rozpoczęciem pracy z „zimnym autoklawem” wykonujemy test szczelności zgodnie z zaleceniami producenta sterylizatora: zawsze „cykl pusty” –rozgrzewający ( rozgrzewa komorę, oraz usuwa powietrze i kondensat z przewodów doprowadzających i sterylizatora), oraz test sprawności technicznej autoklawu tj. test Bovie-Dicka. Kwalifikację urządzenia do pracy dziennej korzystnie jest uzupełnić oceną tzw. „pakietem odniesienia” lub „symulatorem odniesienia PCD” tj. oceną „najtrudniejszego przypadku własnego” ( w pierwszym pełnym cyklu sterylizacyjnym). Zgodnie ze wskazaniami E. Dennhöfer f-my Lautenschląger, należy powtarzać sterylizację pustą – rozgrzewającą, gdy sterylizator nie był używany w czasie dłuższym niż 3 godziny. Sprawą krytyczną dla prawidłowości procesów sterylizacyjnych jest wychładzanie komory załadowczej sterylizatora na skutek:

  1. dużych strat ciepła w tzw. zbytecznym czasie otwarcia drzwi sterylizatora (operator zapomniał zamknąć).

  2. długiego czasu wyczekiwania na załadowanie i załączenie cyklu .

Wychładzanie może też być powodowane zbyt zimnym wsadem, który wg PN-EN 285 powinien być cieplnie zrównoważony z temperaturą otoczenia. Należy też rozważyć negatywne skutki przesady prowadzącej do rehydratacji wsadu (np. wkładamy załadunek godzinę wcześniej w rozgrzany sterylizator nim dojdzie do jego załączenia i zamykamy)

Wniosek końcowy: schłodzony sterylizator zawsze powinien być na nowo kwalifikowany do pracy, tj minimum cykl pusty i test B-D.